
Pewnej mroźnej zimowej nocy, w najdalszym kącie dawno opuszczonego domu, znajdowała się pojedyncza para SUBU.
Jego błyszcząca powierzchnia pochłaniała światło księżyca, a wokół roztaczała się niesamowita aura.
Gdyby ktoś założył te SUBU na stopy, poczułby dziwne ciepło i stopniowo zapadłby w sen. Gdy się obudzi i otworzy oczy, otaczający go widok wyglądałby zupełnie inaczej, jakby został wciągnięty w dziwny, nierealny świat.
Wokół tych sandałów krążyły plotki.
Gdy ktoś założył SUBU, nosił je wygodnie przez pierwszą zimę.
Ale drugiej zimy, kiedy nosili te sandały, zaczęli widywać w snach dziwne istoty, a sny zaczęły się mieszać z rzeczywistością... W końcu, jak to mówią, po ich założeniu nie było już odwrotu.
Podobno te „SUBU Ryzykownych Przyjemności” osiągają wygórowane ceny wśród niektórych entuzjastów miejskich legend na aukcjach na czarnym rynku. Twierdzą, że SUBU są przesiąknięte duszą swojego poprzedniego właściciela. A chłód, który ogarnia stopy nowego właściciela, to znak, że chcą wymienić dusze…



























